Chciałbym, żeby ten cały syf już znikł. To mnie boli, bardzo. Od samego czytania mnie to boli, wszystkie syfy tego świata na mnie działają, nawet jak mnie nie dotykają. Codzienna dawka tych brudów sprawia, że czuję się jeszcze gorzej, potem mam wrażenie, że mój stan bierze się znikąd. Ale czując w sobie każde te brudne słowo, nawet, jeżeli nie dotyczy mnie, nie dziwota, że chce mi się wymiotować. To mnie przeszywa.
Chciałbym, żeby było normalnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz