Tak mnie tej dzisiejszej nocy dopadł głód seksualny. Taki nadzwyczaj ogromny. Zacząłem rozmyślać jak pięknie byłoby rozumieć się w tej kwestii i dopełniać. Robić wszystko bezwstydnie, dotykać się bez żadnych niepewnych ruchów, że stanowczością łapać za włosy, ściskać nadgarstki, patrząc sobie w oczy wymieniać się śliną. I z każdym kolejnym razem być coraz pewniejszym i nie dbając o nic wokół po prostu pieprzyć się i spełniać swoje najdziksze fantazje.
To jeszcze nic. Dopiero totalnym odlotem byłoby powiedzieć po wszystkim, jak bardzo ją kocham.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz