Lekcja na dziś? Iluzją mogą być nawet nasze najbliższe osoby. Z pragnienia poczucia bliskości i zrozumienia sam wmówiłem sobie, że ktoś mnie rozumie, nie chcąc później widzieć, jak bardzo się myliłem, dostając po dupie drugi raz z rzędu. Byłem tak bardzo uzależniony od tego kłamstwa, że aż stanęło mi serce w konfrontacji z rzeczywistością. I co gorsza nadal targają mną emocje, gdy tylko myślę o tej osobie. Człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, jak bardzo jest wkopany. Biada tym, którzy twierdzą, że są świadomi. Być może ogarnąłeś swoim móżdżkiem wiele ludzkich spraw, ale zapomniałeś, że to tylko móżdżek.
To znów ten moment, kiedy bardzo się o siebie boję. Zawsze ceniłem w sobie tego małego, niewinnego chłopca. Tym razem przekląłem to, że go w sobie mam, bo gdy bierze nade mną górę, wszystko na tym świecie jest godne zapłakania i nie sposób funkcjonować normalnie.
Naprawdę chciałbym poczuć tę bliskość względem osoby, która mnie rozumie, a nie względem iluzji.
Oderwania od tych fałszywych stanów zawsze są wielkim trzęsieniem ziemi. Czytałem o tym wiele razy. Problem w tym, że "przekonanie to luksus tych, którzy stoją z boku". Dopóki twoje przemyślenia nie skonfrontują się z realną sytuacją, nie znaczą nic. Są łamliwe jak drobne gałązki podczas wichury. I tak jest z ogromną większością naszego życia. Jesteśmy zbudowani z przekonań, które wydają się solidne... Dopóki nie przyjdzie wojna.
Tęsknię za Tobą, jeżeli Ty nie jesteś moim wydumanym obrazem. Byłaś na mnie za mądra, a jednak byłaś. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę z tego, jak wiele przeze mnie przeszłaś. Biję pokłony i dziękuję. I jak najbardziej, kocham.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz