niedziela, 19 lutego 2017

Tak, czy tak

Czy nie gorsza od śmierci fizycznej jest śmierć psychiczna? Po krótkim akcie przerwania pracy organizmu, człowiek nie odczuwa już niczego, po prostu go nie ma, więc nie dręczy go aktualny stan rzeczy, natomiast okropnym uczuciem jest być tu przez nieme kilkadziesiąt lat, mając wciąż świadomość, że nie robi się niczego w kierunku odnalezienia własnego sensu, że z każdym dniem szczęście ucieka nam przez palce a my nie mamy sił, by podnieść dłonie. Po prostu obserwujemy nasz bezsens i przenikanie, niczym okropny film, który oglądamy z przymusu. Oglądamy ludzi wokół nas i widzimy mnóstwo bezmyślności. Oburzamy się na ich płytkość w uśmiechach, po czym wracamy do ciemnej nory i łkamy, bo nie potrafimy uśmiechać się nawet płytko. Wydaje mi się, że możliwym jest chcieć umrzeć a za razem chcieć żyć. Wystarczy zdać sobie sprawę, jak wiele jest znaczeń i rodzajów życia i śmierci. Tak wiele tu osób żyje i jest martwych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz