Ciągłe próby oddzielenia nietrwałej fizyczności od jaźni, której nie jesteśmy w stanie pojąć.
sobota, 4 lutego 2017
Nigdy nie zapominam
Powoli zapominam jak się zasypia. Zaczynam czuć zmęczenie o czwartej, więc kładę się wtedy do łóżka i czuję bezsens tego, co przed chwilą zrobiłem, gdyż zaczynają nasilać się okropne myśli, które sprawiają, że chcę jak najszybciej uciec z łóżka i zaprzątać głowę byle bezwartościową bzdura, byle nie myśleć o tym, co właśnie podsuwa mi wyobraźnia, a podsuwa ona takie brudy sprzed kilku lat, o których już dawno zapomniałem, przez co żyło mi się odrobinę jakby lepiej. A teraz wraca to, co sprawiało najbardziej gorzkie i przeszywające policzki łzy. Ale to tylko chwila, prawda? Boję się o swój psychiczny stan, raz na jakiś czas.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz