Brakuje nam widzenia rzeczy takimi, jakie są. Za dużo w nas interpretacji umysłu. Interpretacji, przez które mamy problem z patrzeniem sobie prosto w oczy, a przecież taka praktyka w niesamowicie szybkim tempie przybliża do siebie ludzi. Brakuje nam poczucia dotyku dłoni, dostrzegania uśmiechu. Ganiamy we mgle myśli w sumie nie wiedząc za czym, bo gdy już zabraknie sił na bieg, orientujemy się, że stoimy w miejscu. Na każdym kroku jesteśmy uczeni interpretacji, to jest w porządku do pewnego momentu, jednak nie zauważamy chwili, gdy zamiast dojść do celu, okrążamy go setki razy. Przestań choć na jakiś czas. Daj sobie spokój. Po prostu czuj każdą sekundę, każdy oddech, każdy dźwięk i kolor. Wtedy żyjesz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz