sobota, 30 stycznia 2016

Gdzie sen a gdzie jawa?

Niepokoi mnie fakt, że od dłuższego czasu marzę o tym, by prowadzić w swoich snach drugie życie. Nie obchodziłoby mnie wówczas to, co dzieje się w tej iluzji, którą ludzie nazywają rzeczywistością. Oczywiście kompletne zignorowanie tej "warstwy widzenia" jest niemożliwe, gdyż podstawą drugiego, wyśnionego życia jest to pierwsze. Aczkolwiek zapuszczając się w abstrakcyjne myślenie, pięknym byłoby w nocy wracać do drugiej egzystencji, kontynuując historie, których nie dokończyliśmy w  snach poprzednich. I nie mam pojęcia, czy za pomocą świadomego snu człowiek byłby w stanie pochłonąć się w ogromnym stopniu, aż do momentu, w którym ten nasz świat realny znaczyłby dla nas mniej, niż sen. Nie, to nie jest możliwe. Jednakże pociągające.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz