Chcesz tańczyć w ruinach pośród opuszczonych zwłok?
Mógłbyś powiedzieć, że to artystyczne, ale to jednak ostatnie, co chciałbym teraz usłyszeć.
Mam bardzo dosyć doszukiwać się w braku sensu sztuki.
Jedyną sztukę, jaką można się w tym doszukać, to sztukę spadania.
I koniec nie będzie artystyczny.
Proszę, przestań tańczyć w ruinach.
Wiem, że kiedyś stały tam piękne budowle.
Wiem, że grała tam piękne muzyka.
Ale gdy tańczysz, w tle nie słychać nic.
Bardzo potrzebuję ludzi. Nawet na siłę, aż będę nimi wymiotował. Potrzebuję nowej muzyki. Choć nowa muzyka bez nowych ludzi traci ogromną część uroku. Dlatego potrzebuję ludzi i muzyki.
Zrób mi przysługę, zaproś mnie na herbatę. Zaproś mnie na pierdolony spacer.
Niektórzy ludzie tak pięknie patrzą. Jakby widzieli coś więcej. Jakby rozumieli więcej. Nie wiem ile w tym prawdy a ile marzeń. Przecież nawet ich nie znam.
Warszawa. Ludzie jak mrówki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz