Jeżeli kiedyś to przeczytasz, wszystkiego dobrego. Często o Tobie myślę, naprawdę byłaś cierpliwa i długo wytrzymałaś. Szkoda, że nigdy się nie spotkaliśmy. Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwa teraz, na to wygląda, bo często odwiedzam twój profil na facebooku. Wiesz, zawsze się mówi, że najważniejsze jest to, by ta druga osoba była szczęśliwa, a to, czy będzie ona szczęśliwa z nami czy bez nas, to już nie ma znaczenia. Wydaje mi się, że to ogromne kłamstwo. Straciłem już sporo pięknych osób, mimo świadomości, że są w tej chwili szczęśliwe, jedyne co czuję, to tęsknotę i ogromny żal.
Bo mi, głupiemu wydaje się, że świat kręci się wokół mojego palca, a pierwsze marzenie, jakie przychodzi mi na myśl, to opuszczenie tego miejsca. Coś tu do cholery nie gra.
Poza tym boję się o siebie, więc nie wiem, czy chcesz to przeczytasz.
I tak nie przeczytasz.
Kiedyś zabiję się za moją sentymentalność.
Wiesz jak jest w życiu? Wydaje Ci się, że znasz ludzi i z łatwością wskazujesz, kto jest bardzo pamiętliwy i kto ma największy problem. A na końcu wychodzi, że tylko Ty stoisz w miejscu. Tylko Ty co noc sięgasz po te wspomnienia, bo w sumie nic prócz wspomnień Ci nie zostało. Potem wychodzi, że całe życie się mylisz. Że wszystko było nietrafione i nawet ze świadomością tych błędów nie potrafisz wychwycić prawdy.
Dobranoc. Okropne.

Drogi Per. Jestem pewny, Czytelnik, że nie jesteś w tym sam. Nie Ty jeden posiadasz taką sentymentalną naturę. Ona, tęskni, trwoży się nad Twoim losem, czasem nad waszym. Ale to minęło. Nie bój się. Czytelnik się nie boi. Jesteś silny, pamiętasz? Najsilniejszy. Tęsknię, czytam, ale przede wszystkim pamiętam. Czytelnik. 18.08.15
OdpowiedzUsuń