Odkąd prowadzę dziennik snów, zauważam monotonię w tym, do czego zawsze uwielbiałem uciekać, może dlatego, że nie pamiętałem, co mnie tam spotykało.
Śnią mi się non stop te same schematy, te same miejsca, których już mam serdecznie dość, ci sami ludzie, których nie chcę już widzieć, te same irytujące sytuacje.
Tylko czasem, gdzieś w mgle pojawiają się ludzie, którzy się na mnie zawiedli i są teraz jedynie przeszłością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz