Jak ja się cieszę, że mam gdzieś tam w sobie tą wrażliwość na sztukę, że potrafię się zabawnie wzruszać ze względu na to, że ktoś potrafił stworzyć z siebie tak piękny refren bądź zbiór niezwykle trafnych słów. Że człowiek potrafi dać z siebie coś więcej i potrafi malować świat swoim wnętrzem (co działa jak miecz obosieczny i potrafi sprawić dużo złego). Fajnie, że coś tam jest, choć mi ucieka z rąk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz